Przejdź do treści

My, Inżynierowie Konsultanci

Dużo się dzieje na rynku inwestycji budowlanych, zwłaszcza infrastrukturalnych. Oj, dużo! Dla naszego środowiska to dobra wiadomość — bo jak dużo się dzieje, to i my dużo pracy mieć będziemy. Te wielomiliardowe projekty wymagają zaangażowania przez strony właśnie nas – Inżynierów Konsultantów. A przynajmniej tak mi się wydaje, że powinni nas angażować. Dzisiaj Warunki Kontraktowe FIDIC są na ogół dobrze znane i powszechnie stosowane w większości współfinansowanych przez Unię inwestycji. Co prawda znajomość nie idzie w parze z rozumnym ich stosowaniem, ale zawsze to już lepsze, niż by miały być w ogóle zapomniane.

Problemy z nimi – Warunkami FIDIC — oczywiście są! Zwłaszcza gdy analizuje się Warunki, które nie są ani żółte, ani czerwone, tylko takie specyficzne, takie nasze, takie polskie – „biało-czerwone”. Nie wiem, skąd się bierze ten pęd do wprowadzania coraz to bardziej szalonych pomysłów na modyfikowanie poszczególnych klauzul i zmieniania złotych zasad. Nie wiem, ale się domyślam – nie tylko my – Inżynierowi Konsultanci – jesteśmy zatrudniani do pomocy stronie, która jako jedyna ma wpływ na to, jak dana umowa wygląda. Ba, wiem nawet, że na ogół nie my jesteśmy przez nich zatrudniani.

I tu pierwsze pytanie – jak to jest, że tak wielu, którzy nie są związani z naszym Stowarzyszeniem Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców, zajmuje się tworzeniem Warunków Szczególnych? Jak to jest, że nie znają pięciu złotych zasad FIDIC, a podpowiadają Zamawiającym jak mają „ich” Warunki Kontraktu wyglądać? Jak to jest, że za psucie wzorca, jakim są Warunki Ogólne nie ponoszą konsekwencji?

Nie jest chyba dla nikogo związanego z realizacją kontraktów budowlanych tajemnicą, że do sporów dochodzi przede wszystkim dlatego, że równowaga stron tych niby fidicowskich umów jest zaburzona, a ryzyka przypisane są w zasadzie tylko jednej stronie. I nie jest nią zamawiający, jak możecie się domyślać …

A przecież od lat upominamy się o to, by każdy, kto ma chęć „nasze” Warunki stosować, szanował te pięć złotych zasad. Tylko tyle i aż tyle!  Warto w takim razie w tym miejscu przypomnieć te zasady (podkreślenia autora):

  • Złota zasad nr 1 – kompetencje, prawa, obowiązki, funkcje i zakresy odpowiedzialności wszystkich uczestników kontraktu FIDIC powinny pozostawać zasadniczo zgodne z Warunkami Ogólnymi, a także odpowiadać wymaganiom danego kontraktu;
  • Złota zasada nr 2 – Warunki Szczególne powinny być zredagowane w sposób klarowny i jednoznaczny;
  • Złota zasada nr 3 –  Warunki Szczególne nie mogą zmieniać rozkładu ryzyk i korzyści przewidzianego w Warunkach Ogólnych;
  • Złota zasada nr 4 – terminy zastrzeżone na wykonywanie obowiązków przez Strony i Osoby Kontraktu powinny być rozsądnej długości;
  • Złota zasada nr 5 – wszelkie spory powinny być w pierwszej kolejności kierowane do Komisji Rozjemczej w celu uzyskania tymczasowo wiążącego rozstrzygnięcia jako warunku poprzedzającego ewentualny arbitraż.

No i tu widzę ważną rolę przypisaną Inżynierom Konsultantom. Musimy wziąć na siebie ciężar przekonania szeroko rozumianego środowiska, że jak chcemy skutecznie i efektywnie wydawać środki publiczne, to nie możemy zapominać o złotych zasadach. I co ważne nie tylko wtedy, gdy dany kontrakt tworzony jest w oparciu o Warunki Kontraktowe. Także wtedy, gdy ma zastosowanie prosta umowa cywilno-prawna. Bo te zasady na ogół mają zastosowanie przy realizacji inwestycji każdego rodzaju.

My — Inżynierowie Konsultanci zajmujemy się doradzaniem innym lub udzielaniem porad w wybranej dziedzinie. Z lektury naszego Kodeksu Etyki wiadomo, że powinniśmy być profesjonalistami, działającymi zgodnie z zasadami moralnymi i cywilizacyjnymi opartymi o bezstronność, wiedzę i doświadczenie, i stale pamiętać powinniśmy o konsekwencjach swojej działalności i wpływie podejmowanych przez nas decyzji na stosunki panujące pomiędzy stronami kontraktu i pozostałymi uczestnikami procesu inwestycyjnego. Inżynierowie Konsultanci wykonując swoją twórczą pracę, powinni pamiętać o odpowiedzialności jaka na nich ciąży i dążyć do podnoszenia kwalifikacji oraz utrzymywaniu swojej wiedzy i umiejętności na poziomie odpowiadającym aktualnemu stanowi wiedzy w dziedzinach techniki, prawa, zarządzania i ekonomii. To tyle z naszego Kodeksu Etyki.

Rola Inżynierów Konsultantów nie może być ograniczana i marginalizowana, jeżeli chcemy – jako społeczeństwo – korzystać z dobrych praktyk wypracowanych przez nasze środowisko. Musimy starać się aktywnie włączać w proces tworzenia przyjaznego otoczenia dla realizacji inwestycji budowlanych. Musimy starać się mówić prostym, fachowym i precyzyjnym językiem. Przede wszystkim musimy dążyć do tego, byśmy jako Inżynierowie Konsultanci skupieni w Stowarzyszeniu Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców tworzyli homogeniczne środowisko, tak samo postrzegające znaczenie złotych zasad. I by każdy z nas z osobna za każdym razem upominał się o te zasady w każdym możliwym miejscu i czasie.

Im więcej będzie w nas determinacji, tym prędzej dotrzemy do świadomości innych — poza nami Inżynierami Konsultantami – uczestników procesu inwestycyjnego, a może nawet i do decydentów.

O autorze

Tomasz Latawiec Prezes Zarządu Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców (SIDiR), Wiceprezes Sądu Arbitrażowego przy Stowarzyszeniu Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców w Warszawie, Mediator z list Sądów Okręgowych, członek Rady Ekspertów powołanej Zarządzeniem nr 25 Ministra Infrastruktury i Budownictwa, ekspert i rozjemca z listy SIDiR, arbiter z listy Sądu Arbitrażowego przy Stowarzyszeniu Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców w Warszawie, specjalista w zakresie stosowania Warunków Kontraktowych FIDIC, realizacji inwestycji celu publicznego, prawa zamówień publicznych, prawa budowlanego, autor wielu publikacji ze wskazanych dziedzin.